piątek, 13 maja 2016

Byul Zuza


Trochę mi zeszło, ale uznaję moje dzieło za ukończone.

Przedstawiam wam Byul Zuzannę - Zuzię :)



coś mi aparat szwankuje...
Tu to dobrze widać, chcę zrobić zdjęcie lalce a wychodzi jakaś czarna plama...
kot czy coś...


o już się naprawiło :P



żeby nie zapomniała kim była dostała koszulkę ze słonikiem :D



Lalka do nowego domu jedzie z następującą wyprawką:

T - shirt ze słonikiem


spódnica


sweterek z guziczkami


czarne szpilki


sweet kiecka


zakolanówki


misiaczek (chyba)


nie no misiaczek na pewno :P


różowa spineczka


stockowa koszulka i spodenki


szare trampki by me :)


a tu wszystko razem :)


Lalkę wysyłam w oryginalnym pudełku po Byul Dumbo z żółtym stojakiem i kartą



Cały zestaw 400 zł 


Cena obejmuje to co wypisałam powyżej
pozostałe elementy ze zdjęć, np kot zostają u mnie :P


OGŁOSZENIE PARAFIALNE

W niedzielę wraz z innymi miłośniczkami lalek z Warszawy podbijamy targ staroci na Kole.
 Jakby ktoś chciał dołączyć zapraszam (więcej info na maila).
Ci którzy nie będą specjalnie w tym celu robić wycieczki do stolicy znajdą relację ze spotkania tutaj :)
Nie obiecuję ze od razu w niedzielę, ale z pewnością się pojawi.

Pozdrawiam !

wtorek, 3 maja 2016

Majówka 2016 :)



Dla wielu Polaków majówka kojarzy się ze srogim piciem, karkówką z grilla i...
 kontynuacją picia :)

Ja niestety na grillowanie się nie załapałam,
ale czy to znaczy, że moja majówka była gorsza?

NIE !

Zaczęła się już w piątek, gdyż moi chlebo/lalkodawcy wyjechali.

Ja zamiast się najzwyczajniej w świecie byczyć odbębniłam fuchę :P


Takie tam logo...

Później odebrałam swoje pierwsze w życiu okulary 


Tak potykam się...
Tak irytują mnie...
Tak widzę lepiej :P

W sobotę byłam na urodzinach 
a wracając spotkaliśmy jeża !


Nie łatwo sfotografować jeża...
Zwłaszcza o 2 w nocy xP

Niedziela

Czyli słodkie lenistwo, którego ostatnio taaak mi brakowało.


Cała rodzinka w komplecie <3
W minikinie lecieli Krudowie


Dla ochlody były lody, które mogą spać na łyżeczki :D


i jeszcze więcej lenistwa :D

Poniedziałek

Od rana szyłam z moją uroczą asystentką


A później poleciałam na meet z Kasią i Kaliną :)
 Dotarłam spóźniona...
Zapomniałam Skelity na sprzedaż...
 Nie wzięłam aparatu...
Eh dobrze, że głowy nie zapomniałam :D

Nie ma jednak tego złego co by na dobre nie wyszło.
Za spóźnienie przeprosiłam.
Lalkę dowiózł nam mój Marcin.
Wszystkie Panny z meetu udało mi się uwiecznić telefonem
a więcej zdjęć możecie zobaczyć

Oczywiście było niesamowicie sympatycznie, z resztą jak miało być?
W końcu sami swoi :D
Amelka dzielnie asystowała mi przy opychaniu się lodami


Podczas porannego szycia udało mi się stworzyć uroczą koszulkę, którą podarowałam Kalinie.
Jej Dal Tinkerbell - Dzyńka
podbija w niej serduszko :)




(zdjęcia zrobione i dosłane po meecie)
Jak już wymacałyśmy swoje lalki, to poszłyśmy macać w sklepach :D
Powzdychałam do kilku egzemplarzy, po czym kupiłam...

Czarny matowy lakier



Polecam!
                                    Kotełka Osia

I szprejując wszystko mi wpadło w ręce
zrobiłam dwie Pary butów i lampę naftową




Do lampy pojawi się tutek, ale najpierw chcę wam przestawić Byul Zuzię, której nadal brakuje ubranek, nad czym intensywnie pracuję :)

Kolejny post już niebawem

BUZIAKI !