piątek, 30 maja 2014

Pullip Apple ur 16 maja 2014 r

Witam jak wcześniej zapowiedziałam, przybyła do mnie lala na przemalowanie :)



Jest to Pullip Aurora



Lalka śliczna, ale jako piratka ma dosyć ponury makijaż a jej właścicielka chce mieć słodziaka,
więc pora na zmiany.

Ostatnie fotki przed metamorfozą :)



Przed i po
Before & after


Gdyby to była moja lala miałaby mniej rzęs i nazwałabym ją Apple.
Wiem, mało oryginalne imię w ostatnich czasach, ale jej powieki i usta przypominają mi takie soczyste dojrzałe jabłuszko


Ubranko dostałaby takie i pewnie znalazłby kochający ciepły dom :)




Niestety lalka nie jest moja a makijaż się nie spodobał, przemalowałam i również nie podołałam...

Eh jest to długa i ponura historia, którą wolę puścić w niepamięć.
Lalkę odesłałam bez makeupu i jej właścicielka teraz maluje ją sama, cóż życzę powodzenia :)

32 komentarze:

  1. Powiem szczerze. Jak na Pullipa bardzo podoba mi się oryginalna lalka, ten jej ponury makijaż jest cudny. Ale skoro przybyła do Ciebie w celu "zesłodzenia" to uważam, że wykonałaś kawał dobrej roboty :) Przyczepiłabym się jedynie do brwi :) wg mnie trochę za krzaczaste :D ale całokształt jest idealny.
    Zazdroszczę Ci talentu artystycznego
    To co napisałam Ci w mailu przeniosę tutaj, niech wszyscy wiedzą ;)
    "[...] tak to bywa jak "sprzedaje się" dzieło własnych rąk. Nie można zagwarantować, że będzie identycznie,(i tak jak sobie np wcześniej ktoś zażyczył) bo nie jest to robione maszynowo. [...]"

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie się tam bardzo podoba i rzeczywiście przypomina jabłuszko. ;3 Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Z tego, jak nie przepadam za Pullipami, metamorfoza mi się bardzo podoba! Usta niesamowicie całuśne, konkretne, pewne siebie spojrzenie i miłe rumieńce. Naprawdę Apple! Skojarzyła mi się jeszcze z kucykiem Pony- Applejack, jakby jej jeszcze słomiany kapelusik dorobić, albo taki dziewczęcy kowbojski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. znalazłam tego poniacza, podobieństwa nie widzę :P
      http://img2.wikia.nocookie.net/__cb20120405101739/maditsmadfunny/images/4/41/Canterlot_Castle_Applejack_2.png
      aczkolwiek słodziak! I te jabłuszka na dupce :)

      Usuń
  4. Właśnie według mnie wszystko wyszło Ci ślicznie *.* Niestety gusta są różne, pogodzić się z tym trzeba :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety gusta są różne, a wsystkim się nie da dogodzić :) Jak dla mnie - będę monotematyczna - śliczna :) Słodka, a przecież o to chodziło :D

      Usuń
  5. Jak dla mnie wyszła Ci prześlicznie! Nie wiem co się mogło tej osobie nie podobać :-( Brwi - prześliczne !
    A samemu przemalować to nie taka łatwa sprawa jakby się wydawało ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo podoba mi się kolorystyka Twojego makijażu. Sama często się tak maluję :) Szkoda, że trzeba było go zmyć :( Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Według mnie jest cudowna! :3
    Szkoda, że się nie spodobała :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczna była :) Chlciaż usteczek jak na moj gust tak jakby za bardzo wyjechane, nie wiem, jak to nazwać. Troszkę wygląda jakbyś chciała te usteczka przedpbrzyć, a szkoda, bo kolor, efekt błyszczyka jest bjutiful.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że o tym piszesz, doceniam wszelkie rady :)
      Z tym, że nic nie poradzę, ale strasznie mi się podobają właśnie takie duże usta, które nie mają wyraźnego konturu, mam nadzieję, że napisałam to w miarę tak, że wiadomo o co chodzi :P

      Usuń
    2. Tak, rozumiem :D też lubię takie usta bez wyraźnego konturu, wyglądają naturalniej. Tu mi jednak coś nie pasuje i wydaje mi się, że to właśnie przez efekt powiększania ust, co akurat nie trafia w moj gust (nie czuję jak rymuję) ;D

      Usuń
  9. no napewno teraz nie byłaby tak mroczna jak poprzednio :) ja bym nieco "wyskubała" brwi i pomniejszyła usteczka :) no ale ponoć -"nie to ładne co ładne,ale to co się komuś podoba" - jak to mówią :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Faktycznie te usteczka przypominają jabłuszko.:)
    No cóż jak mawiali starożytnie de gustibus non est disputandum...Może być ciężko trafić w ten gust, zwłaszcza jeśli ktoś nie doprecyzuje swoich oczekiwań.

    OdpowiedzUsuń
  11. Pięknie Ci wyszła i wielka szkoda, że właścicielce się nie spodobała... A najbardziej żal, że kawał Twojej dobrej roboty nie został doceniony. Ale niestety tak też musi czasami być, jeszcze nie jedną pannę zrobisz na bóstwo :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak bedziesz sprzedawac pomalowane przez siebie, kolejne lalki to dodasz je na bloga ze spezedajesz?

    OdpowiedzUsuń
  13. Kiedy to pokażesz resztę swoich nowych laleczek? Jak na razie jedną zobaczyliśmy* :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już niebawem, kolega z góry mnie mocno zmotywował, teraz trzeba się wykazać :P

      Usuń
  14. Sprzedajesz te lalki w sweet sukienkach jak sa takie wersje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ymm nie rozumiem pytania, szyję im inne kiecki i daje całkiem nowy wygląd. Może napisz do mnie maila i Ci odpowiem na wszystkie pytania, bo w komentach to tak dziwnie :P

      Usuń
  15. Krytyka - dobra rzecz, ale w 99% przypadków nie jest konstruktywna a dekonstruktywna a jedynym celem krytyka jest paplanie co mu ślina na język przyniesie.
    By krytyka była konstruktywna muszą być spełnione dwa warunki - po pierwsze musi być UZASADNIONA a po drugie wypowiadana przez osobę KOMPETENTNĄ.

    Anonim nigdy nie jest osobą kompetentną - nawet jeśli od 6:00 do 18:00 jest kustoszem Prado. Człowiek musiałby być szalony żeby brać na poważnie każdą krytykę, bo to wiązałoby się z założeniem, że wszyscy chcą dla niego jak najlepiej: wystarczy żyć dwa tygodnie by wiedzieć, że to bzdura.
    Jasne, że wyrażanie niepochlebnych opinii pod własnym nazwiskiem czy nickiem, który wiąże człowieka z jego historią wymaga odwagi - albo się ją ma, albo się jej nie ma. Przyzwoity człowiek kiedy jej nie ma to siedzi cicho, ale fakt, że większość jej nie ma i pluje jadem za plecami lub anonimowo.

    Krytyka efektów pracy nad "Apple" jest niedorzeczna.
    Linie rzęs nie są namalowane z chirurgiczną precyzją, ale w poprzednich repaintach też jej nie było. Nie ma tam nic z dziecięcej niedbałości. Usta zrobione bardzo ładnie i brwi też - "zrobione" ładnie, mnie się nie podobają, ale właściwie dlaczego nie? Brooke Shields w "Błękitnej Lagunie" miała brwi jak bobry a wyglądała pięknie.
    Uwagi w stylu "nie podoba mi się ta niebieska sukienka bo wolę kolor pomarańczowy" nie są krytyką. Takich rzeczy nie mówi się do obcych ludzi ani nie wypisuje na przypadkiem znalezionych blogach.

    To było bardzo nieładne zachowanie.
    Piszę ze sporym opóźnieniem, wiem, że nie moja sprawa, ale nie dawało mi to spokoju.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nic, że późno Pan/ Pani anonim na pewno go wychwyci, bo bardzo często "niechcący" odwiedza mojego bloga, przy okazji podbijając mi liczbę wyświetleń o jakieś 500% na co nie narzekam :)
      Dziękuję za skwitowanie tego całego chaosu w logiczny sposób, bo ja już zwyczajnie nie miałam siły.
      Na każdy mój komentarz w odpowiedzi otrzymywałam coraz większe bluzgi, ostatnie z nich usunęłam, bo to chyba zrozumiałe, że nie chce mieć na blogu komentarzy w których ktoś mi jedzie bo życiu, szkole i stanie psychicznym...
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  16. Czyli ja też podbijam ci dużo wyświetleń :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Pullip steampunk! Marze o niej już od roku!

    OdpowiedzUsuń
  18. Ogółem fajna tylko usta i brwi mi nie pasują, mam straszną niechęć do mocno czerwonych ,,Jakby rozmazanych" ust. Brwi mi niestety wyglądają na krzaczaste . Ale to tylko moja opinia

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo ładnie pomalowana laleczka. :) Pozdrawiam ciepło. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo szkoda, że właścicielce się nie spodobała. Gdybym ja miałabym ją dostać, to na pewno przyjęłabym ją. Widać, że włożyłaś w to kawał roboty. Szkoda, że ja dopiero dostanę Pullip, a nie że już mam ;c

    OdpowiedzUsuń