piątek, 24 stycznia 2014

Tłuste włosy u lalki - jak temu zaradzić

Na dollsforum jest o tym temat klik, ale jako takiego opisu krok po kroku nie ma, więc postanowiłam zrobić go sama :P

Nie wiem czy jest to na tyle powszechny problem żeby pisać od razu poradnik, ale na moje 30 Monsterek trafiły się 4 z taką przypadłością, więc podzielę się z wami moim prostym i tanim sposobem jak sobie z tym poradzić :)

Pragnę zaznaczyć, że mając na myśli tłuste włosy nie chodzi mi o lakier za pomocą którego lalki Mattela mają utrwalane fryzury, bo na niego wystarczy sama woda :)

Chodzi mi o klej, którym są mocowane włosy w główce lalki.
Zdarza się, że z czasem wycieka na włosy przez co u nasady stają się tłuste, oklapnięte i nieprzyjemne w dotyku a mycie płynem do mycia naczyń, czy lanie wrzątkiem tylko pogłębia problem, bo jak zaobserwowałam klej rozłazi się po całej długości włosów ;/

Cały zabieg przedstawię wam na mojej Rochelle, która jest moją pierwszą Monsterką,
(chociaż to raczej wiecie :P)
kupiłam ją nową, głównie stała na półce a włosy zrobiły się ciężkie i tłuste :(




Co będzie potrzebne

Miska o średnicy ok 30 - 35 cm, może być mniejsza, ale wtedy ciężko jest nie zasypać wszystkiego dookoła :P

Najzwyklejsza mąka ziemniaczana, ja akurat miałam taką


Lalka i chęci :P

Trzymając lalkę nad miską sypiemy jej mąkę na głowę (taa kto by pomyślał :P)
Nie polecam pójścia tu na łatwiznę lepiej stopniowo od prawej do lewej czy tam odwrotnie przerzucać pasma włosów jak strony w książce i dokładnie nie żałując mąki wcierać ją w łepek i włosy



Ja dodawałam mąkę i wcierałam aż przestałam czuć pod palcami klej.
Mąka wchłania klej i powstają grudki, które trzeba wytrzepać/wyczesać, w każdym bądź razie pozbyć się ich jak najwięcej i jeszcze raz tak jak na początku posypać ŚWIEŻĄ mąką.
NIE UŻYWAMY TEJ, KTÓRĄ WYCZESALIŚMY.
Druga rundka idzie z reguły szybciej bo już mamy wprawę,
grudek powinno być mniej a włosów dużo więcej

 

Na obsypanie Rochelle dwa razy zużyłam tyle mąki


nie wiem, czy to dużo czy mało, nie żałowałam jej :D
Zamiast mąki można użyć talku dla niemowląt Johnsons tutorial na YT ja postanowiłam jednak spróbować z mąką, bo ma podobne właściwości a chyba każdy ma ją w domu i może się zabrać za ratowanie swojej lalki nawet zaraz :)

Skoro już dokładnie posypaliśmy, pora na płukanie.
Przyznam, że na tym etapie miałam obawy czy przy kontakcie z wodą na głowie lalki nie zrobi się ciasto, aczkolwiek nie ma się czego bać, mąka ziemniaczana nie stawia absolutnie żadnego oporu, wystarczy dobrze wypłukać głowę.

Po spłukaniu mąki bierzemy odrobinę proszku do prania i wody, wcieramy go w łepek i włosy aż do uzyskania piany i spłukujemy. Niestety włosy po proszku robią się takie drętwe, że aż piszczą przy czesaniu :P więc szykujemy miskę, do której zmieści się głowa lalki, lejemy trochę wody, dodajemy do niej dosłownie odrobinę płynu do płukania tkanin i zamaczamy w tym głowę i włosy na kilka minut.
Po czym płuczemy lalke pod bieżącą wodą - tym razem już ostatecznie :)
osuszamy trochę włosy ręcznikiem i delikatnie rozczesujemy.





Na tym tortury dla lalki się kończą dajemy jej spokojnie sobie wyschnąć, nie suszymy suszarką, ani nie cudujemy w żaden inny sposób, zwyczajnie musi sobie postać najlepiej całą noc i sama się wysuszyć. 

Może się wydawać, że włosy nadal są ciężkie i że te wszystkie zabiegi guzik dały, ale naprawdę dajcie im czas a zobaczycie takie efekty

 


Before & after
 

Włosów jest zdecydowanie więcej, są lekkie i sypkie.
Czytałam opinie, że efekt jest czasowy i trzeba cały zabieg po jakimś czasie ponowić, jednak ja znęcałam się nad Rochelle latem i jak na razie nie widzę nawrotów, włoski są nadal piękne, jakby się coś zmieniło to na pewno wam napiszę :)

Na koniec kilka fotek Rochelle z czystymi włosami odstrzelonej na bal karnawałowy :) 





Sukienka by me
Buty owada z zestawu CAM
torebka to przywieszka do bransoletki charms

pozdrawiam i przypominam o Candy :)

30 komentarzy:

  1. Naprawdę dziękuję! Moja Frankie ma tak tłuste włosy jakby sobie je myła olejem. :/ Próbowałam wszystkiego, ale nie pomyślałabym o mące ziemniaczanej. Jeszcze dziś zabieram się za tortury. ^_^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja Frankie miała podobnie...

      Usuń
  2. nooo!Niezły patent! :D oby efekty utrzymały sie jak najdłużej! Rochelka wygląda świetnie!

    OdpowiedzUsuń
  3. niezwykłe co może zrobić zwykła maka z lalką :) prześliczna Rochelle i bardzo elegancko wyszykowała się na ten bal :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ekstra ten pomysł z mąką! :D
    jedna z Barbie mojej córy ma takie obleśne 'tłuste" włosy i do dziś nie wiedziałam, że można coś z tym zrobić.
    Na pewno to wkrótce przetestuję :) dzięki

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję ! Moja Venus miała tą samą dolegliwość :/ Ale już nie ma! :) Dziękuję , dziękuję , dziękuję <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Niczym w salonie fryzjerskim ;) Efekt rewelacyjny :)
    Świetny post , na pewno przyda się ta rada :)
    Pozdrawiam :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Moja Twyla cieszy się teraz cudownymi, mięciutkimi włoskami. Dziękuję. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Genialny pomysł, włoski Rochelle wyglądają o niebo lepiej! ^.^

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo przydatny post , a efekt robi wrażenie. Muszę spróbować to na swojej MH :). Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny tutorial, chyba muszę go wypróbować w najbliższym czasie, bo moja Drakcia coś ma problem z tłustymi włosami :) Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  11. Rety, skąd wiedziałaś, że właśnie taka rada mi teraz potrzebna? Jestem w trakcie stosowania, dzięki. Gratuluję zaradności!

    OdpowiedzUsuń
  12. Moja Clawdeen i Rochelle są już po torturach ;) czekam aż włosy wyschną :-) dziękuje za radę :)
    Minnie678

    OdpowiedzUsuń
  13. No i włoski boskie :)
    Dziękuje za radę !! :)
    Kiedy będzie coś wiadomo o nowej pullip? ;)
    Minnie678

    OdpowiedzUsuń
  14. A czy ma pani jakąś radę na "firmowy" lakier na włosach lalek? Mojej Katniss nie mogę rozplątać warkocza ba jest cały pokryty czymś twardym i "tłustym".

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo dziękuję za tan post ! Moja Frankie ma okropne włosy, jeszcze dzisiaj lub jutro będziemy próbować :D
    Weronika

    OdpowiedzUsuń
  16. Dzięki za radę, zaczęłam już martwić się o moje dziewuchy a tu takie proste rozwiązanie :). W najbliższym czasie zabiorę się za to!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powodzenia :)
      Tylko pamiętaj mąka ZIEMNIACZANA, po dodaniu tego posta otrzymałam zażalenie że mąka nie chce się spłukać, bo właścicielka lalki użyła pszennej i zrobiła jej ciasto na głowie xD

      Usuń
  17. Świetny pomysł! Wypróbowałam go już jakiś czas temu na dwóch moich pannach i do tej pory mają śliczne włosy! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. obrze, że natrafiłam na ten wpis, mam jednego Lalka z tym problemem, to go odratuję =)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja juz robiłam maka ziemniaczana moje dwie lalki MH nawet dwa razy i nic nie dało .. może jakiś inny sposób jest ? Bo jestem załamana :(

    OdpowiedzUsuń
  20. o zrobić gdy dwa razy powtórzyłam i nie działa?Mam frankie z serii Haloweenowej i ma bardzo tłuste włosy :<Prosze o pomoc!

    OdpowiedzUsuń
  21. Witam!
    Świetny pomysł, chętnie wypróbuję na monsterkach.
    Ale jedno pytanie.
    Możesz wynaleźć sposób, jak odnowić wiga (włosy) Pullip? Gdyż moja Pullip ma okropne włosy, strasznie tłuste, a nie chce ryzykować odklejając jej wiga czy też wsadzać z wigiem :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znaczy nie że chodzi mi że nie odklejając czy coś ale nie wiem co zrobić a nie chcę jej zmieniać wiga bo ma za ładnego :(

      Usuń
  22. Moja Clawdeen miała tak okropnie tłuste i klejące włosy że nawed po dwóch umyciach nic nie pomogło...ale o takim czymś jak mąka ziemniaczana nie pomyślałam, więc teraz to zrobie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. może być zamiast proszku szampon?

    OdpowiedzUsuń
  24. Moim lalkom to nie pomogło :( NAdal mają tłuste i klejące włosy. Nie wiem co z tym mam zrobić.

    OdpowiedzUsuń
  25. Rochelle z rozczesaną grzywką wygląda jak mnich. :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Super przepis :) Wypróbowałam na mojej Lagunie, miała włosy sklejone na amen. Myślę, że na lalki z klejem w głowie bardzo niekorzystnie działa wysoka temperatura. Kilkakrotnie czyściłam Laguny włosy mąką ziemniaczaną i wyczesywałam pasmo po pasmie szczoteczką do zębów, a potem umyłam w proszku do firanek. Pomyślałam, że proszek do firanek będzie idealny, w końcu najczęściej firanki są z włókien sztucznych. I super wszystkie resztki kleju zeszły, na koniec odżywka z Garniera i efekt "ŁaŁ- z powrotem puszyste" Dziękuję za pomoc :) http://duperelos.blox.pl/html

    OdpowiedzUsuń