czwartek, 2 stycznia 2014

Nadszedł czas, by wypuścić lalki z szafy :D

Święta, święta i po świętach, siostra i siostrzenica Agnieszka - fanka lalek Monster High pojechały do domu a nad moim lalkowym światkiem przestało wiać grozą :D

Na czas ich pobytu lalki dostały bezpiecznie kryjówki w szafach xD

Niby nic...

 

A jednak coś xD


gnieździły się też w biurku i jeszcze kilku miejscach :)


Pewnie sobie teraz myślicie
Co z niej za ciotka?
Czemu nie dała się nawet dziecku pobawić?

A no nie dałam, bo moja siostrzenica to straszny niedbaluch,
ma 10 lat a jej zabawa lalkami polega głównie na ich czochraniu i
wycieraniu włosami podłogi, zero scenek, przebierania, czesania...

Efekty są jakie są



żal jest tym większy, że pierwsze trzy dostała ode mnie :(

Dlatego zawsze jak przyjeżdżają lituję się nad jej plastikami i ratuje je jak mogę.

Clawdeen to jej pierwsza lalka, jak widać brak dłoni a oko straciła, bo nikt nie wpadł na to, by sprzątnąć lalki przed malowaniem ścian ;/
Farba chlapnęła jej na twarz po czym została zdrapana nożem razem z okiem :O
Namalowane pisakiem oko rozmazało się na pół czoła...
 

Ode mnie dostała nowe oko, niestety na siniaka na czole już nic nie mogłam zaradzić bez bezacne, na którego efekty Agnieszka nie byłaby w stanie poczekać


 Abbey wystarczyła woda z mydłem, by wrócić do dawnej świetności

 

 

Drace urwana ręka wisiała smętnie na jakiejś szmatce


ale dzięki Hrabiemu i sztywnemu drucikowi z agrafki lalka odzyskała częściową
ruchomość w łokciu a ode mnie dostała sterylny opatrunek i kąpiel xD

 

Ghoulii zdecydowanie przydałoby się czyszczenie za pomocną żelu na trądzik,
bo jej buźka mocno zżółkła, ale jak w przypadku Clawdeen nie dostałam pozwolenia, więc otrzymała tylko kąpiel i prostowanie włosów wrzątkiem co i tak dużo jej dało :)

 

 

do stadka mojej siostrzenicy trafiła nowa ofiara - Lagoona Blue
Nic tylko życzyć jej szczęścia :) 


W sesji udział wzięły
Clawdeen Wolf Basic
Draculaura Basic
 
Ghoulia Yelps Dead Tired
Abbey Bominable Scaris City of fright
i Lagoona Blue Dot dead Gorgeous

To by było na tyle jeżeli chodzi o lalki, a jak wam minął sylwester?
Mój był spokojny w domowym zaciszu, bez żadnych ofiar w ludziach czy lalkach :)

Chciałabym dodać sylwestrowego posta z moimi lalkami, zrobić jakieś podsumowanie roczne, ale ostatnio ciężko mi się do czegokolwiek zmobilizować, bo na zmianę
walczę ze strasznym lenistwem
i okropnym uczuciem, że minął kolejny rok a ja nic nie osiągnęłam :(

Mam nadzieję, że wkrótce przejdzie mi i jedno i drugie, trzymajcie kciuki :)

pozdrawiam!

32 komentarze:

  1. Też bym pochowała lalki przed taką niebezpieczną wizytą więc doskonale Cię rozumiem i popieram :)
    Ale strasznie tłoczno było w szafie i szafce ;)
    Lalki siostrzenicy po Twoim domowym SPA wyglądają świetnie i są na pewno dużo szczęśliwsze :)
    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. ohhh,dobrze,że pochowałaś lalki!!! dobrze mieć taką ciocię jak ty,która nie dość,że daje lalki,to potem o nie dba!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak ładnie odmalowałaś Clawdeen, pewnie z daleka wcale nie widać, że coś było z nią robione.
    Moje lalki akurat stale są pochowane, ale przy najeździe dzieci pewnie schowałabym swoje konie. Chucham na nie i dmucham, żeby nic im się nie stało, wybieram je w sklepie przez pół godziny, żeby wziąć najlepiej pomalowany i niepoobijany egzemplarz, a przyjdzie mi jakieś dziecko i je zniszczy. Wtedy nie będą się już nadawały do zdjęć :<
    (właściwie nie wiem, czy dzieci krewnych są niszczycielskie, nie widziałam ich kilka lat, ale lepiej się zabezpieczyć. Jestem okropna)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jesteś okropna, zwyczajnie chcesz tak jak ja żeby Twoja kolekcja była idealna.W sklepie wybierasz i przebierasz, w domu chuchasz i dmuchasz a przyjdzie dziecko, które zrzuci, upuści poodziera i nawet jeżeli zrobi to niechcący i przeprosi to za przepraszam sobie takiego samego egzemplarza nie kupisz a burzyć się do rodziny żeby odkupili to też głupio, bo się wyjdzie na wariatkę. Ja dodatkowo byłam przekonana, że prędzej czy później padło, by pytanie "Ciociu a mogę ją sobie wziąć?" pewnie nie umiałabym powiedzieć wprost, że nie, bo dzieciom mam problem odmawiać. Jakby mi się jednak udało to, by później było gadanie "ma ich tyle a dziecku nie da"
      W takich sytuacjach to chyba najlepiej sprawdza się zasada co oczy nie widzą to sercu nie żal :P
      Na koniec dodam, że absolutnie nie mam nic do dzieci, dzieci są przyszłością narodu, kocham te grzeczne i mniej grzeczne,wiem, że mają prawo się bawić, że poznają świat poprzez psucie dlatego dostała kilka lalek, ale od moich wara.

      Usuń
    2. Fajna z ciebie ciocia :) Lalki kupi, naprawi, zrozumie małego psuja... Chowanie kolekcji wydaje mi się rozsądne- dzieciak nie wie, czego oczy nie widzą... a ty możesz spać bezpiecznie.

      Usuń
  4. ja od kiedy się przeprowadziłam do nowego domu prawie cały czas trzymam lalki w szafie, bo wciąż ktoś przyjeżdża.... tylko u mnie jest ich tak dużo, że na ciuchy ledwo starcza miejsca xD

    OdpowiedzUsuń
  5. Biedne plastiki O.o ja swoje chronię przed dziećmi jak tylko mogę! Kolekcja to wszak kolekcja :)
    Szczęśliwego Nowego!

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie podratowałaś te lalki. Ja niestety jako dziecko też sporo swoich lal zniszczyłam:( Ale to dlatego że dużo się nimi bawiłam, urządzałam im domki itd. Niestety 10 lat dziecięcej zabawy potrafi wykończyć każdą lalkę:(

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja tak chowałam plastiki przed małą kuzynką :'D
    Oczko Clawdeen wygląda idealnie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Witam, mam pytanko, napisałas (cytuje) "Ghoulii zdecydowanie przydałoby się czyszczenie za pomocną żelu na trądzik, bo jej buźka mocno zżółkła," - Moja córka ma jedna ukochana MH i tez nos jej zrobił sie zółty, myslałam, ze przytarła :-) go na panelach . . . da sie cos z tym zrobic?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jasne, musisz kupić w aptece żel na trądzik Bezacne kosztuje jakoś 12-15 zł. Są dwie opcje do wyboru mocniejszy i słabszy. Weź mocniejszy, posmaruj lalce nos owiń pojedynczą warstwą folii spożywczej i postaw na parapet żeby świeciło na nią słońce po dwóch dniach zmyj i zobacz czy zeszło, jak nie to jeszcze raz i tak do skutku :)
      Żel nie ma negatywnego wpływu na makijaż, więc można posmarować całą buzię, zbyt częste stosowanie bezacne może nieznacznie rozjaśnić lalce twarz, więc wszystko z umiarem, pozdrawiam :)

      Usuń
    2. A zadziała tą słabszą wersją?? ; )

      Usuń
  9. Biedne te laleczki - całe szczęście mają dobrą ciocię :-) Moje siostrzenice, o dziwo, nic nie majstrują z lalkami (pewnie jeszcze :-)). Ich zabawa kończy się na posadzeniu którejś koło siebie w ramach towarzyszki zabawy :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Witam . Historia z życia wzięta. U mnie nie ma małych kuzynek ,ani dalekich krewnych. Za to mam młodsze rodzeństwo i 9 letnia siostra oj mały tajfun. Jednak jest bardzo delikatna do moich panienek. Często jest tak, że wchodzę do pokoju i upsss znowu inna poza :O czary mary czy młodsza siostra, ale to jej wybaczam . Ma swoja Monsterkę czasem mi jej szkoda mimo,że obchodzi się z nią delikatnie to mam ochotę ja zabrać do swojego pokoju. Nie wiem czy potrafiłabym tak ładnie domalować część oka jak Pani więc raczej nie ryzykuję takich porażek ,ale efekty pomocy doraźnej są wspaniałe. :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe, jak tylko je minimalnie przestawia a im nie szkodzi to nawet fajnie, bo dodaje im życia xD
      Niestety jak gnębi swoją lalę to nic na to nie poradzisz, możesz tak jak ja, trochę ją od czasu do czasu podratować :)
      Ps nie Paniuj mi tu Beata jestem :)

      Usuń
  11. Ja zawsze chowam lalki do szafki ;) mam 12 lat xd ale dbam o moje lalki. Dostałam pierwszą jak mialam 9 i siostra urwala 2 ręce ;( no ale potem żadna lalka nie naruszona :D są idealnie uczesane i żadna nie ma zdrapanego makijażu :)
    jeszcze mam pytanie: jak naprawić rękę agrafką?? :) chcialabym naprawidz draculaure :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe to był bardzo skomplikowany zabieg z tego co widziałam, zrobił dwie dziurki rozgrzaną igłą a potem przeciągnął ten drucik z agrafki przez dziury i zagiął

      Usuń
  12. Po prostu cię podziwiam. Szczena mi opadła jak tylko zobaczyłam jak je "naprawiłaś' . Jesteś lalkowym geniuszem! :3

    OdpowiedzUsuń
  13. Dziękuję :) słodkie jak śpią, jak buszują codziennie po 2 w nocy już nieco mniej ;) sowa jest też podkołdernikiem, jak tylko widzi, że się kładę włazi pod kołdrę i mruczy jak traktor ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam pytanie :)
    Czy pani siostrzenica wie że pani ma lalkę pullip?
    I czy pani ma zamiar kupować jeszcze pullipy? :)
    ~BlackCatty *zapraszam na aska: BlackCatty18*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma pojęcia o istnieniu Amelki, jest dla mnie o wiele cenniejsza od Monsterek, więc ją schowałam jako pierwszą :)
      Tak mam zamiar zaadoptować kolejną Pullip a nawet jest już w drodze xD

      Usuń
    2. Super! ;) zdradzi nam pani jaka to? :D
      Mi sie baaardzo podoba classical alice, hatsune miku albo merl <3333
      Ale kasy brak xD
      WIDZIALAM lalke pullip za jedyne 220 z przesylka :o
      Minnie

      Usuń
  15. Ja też raz chowałam moją kolekcję. Powodem była moja "koleżanka" z Irlandii. W wakacje byłam w Irlandii u wujka, on tam ma znajomych blablabla... No to raz oni do nas przyszli. Małe wwredne to takie... Sama mam lat dopiero 11, ale o lale dbam, i to małe sześcioletnie mnie wkurzyło. Na początku to ona wgl chciała, żebym ja miała jedną lalkę (do zabawy) a ona całą resztę (wzięłam ich 15, ona swoich nie przyniosła). Odmówiłam, bo to moje lalki (Catrine od tak zdjęła okulary, bez pozwolenia, a były jeszcze na gumce). Kazałam jej założyć, blablabla, nie pamiętam. Coś znowu jej nie pozwoliłam, powiedziałam, że ma nie ruszać moich lalek, wzięła Spectrę, i z miną zwycięskiego niewiniątka zaczyna ją sobie oglądać, a za chwilę rozwalić na części pierwsze. Zabrałam jej lalę, to ona się wkurzyła i zaczeła rzucać lalami, zaczynając od Catrine, więcej nie rzuciła, bo stanęłam tak nad nią i kazałam wyjść z pokoju i już nie dotykać moich lalek. Wyszła wielce obrażona (sześciolatka!!!), a ja przez resztę ich pobytu nie schodziłam z piętra. Mama mi później mówiła, że poszła się bawić do Colinki (ma dwa latka, moja kuzynka) to też podobno wróciła od niej obrażona. Pewnie Colinka się bawiła kasą, a ta mała wreota jej zabrała, a Colinka zaczęła marudzić. WYBAWIENIE jakposzli! Kilka tygodni później oni do nas przyjechali (w sensie że do Polski), to z rana wszystkie lale zgarnęłam z półki i wrzuciłam do walizki. Powiedziałam, że je pożyczyłam ^^

    Jeszcze dodam, że Jej lale miały pourywane i pogubione kończyny, popisane mazakiem, a Lala to wgl nogi nie miała :( I jeszcze jak chcialam zobaczyć jej Lagoonę (najbardziej zadbana, pewnie nowa) to powiedziala, ze mam być ostrożna bo zepsuję xD Nic nie powiedziałam dla świętego spokoju, ale se pomyślałam, że bardziej się ich zepsuć nie da :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O bosh :0
      Współczuję...
      też mam 11 lat, no za miesiac 12 :D
      i dbam o lalki, nikomu nie daję ;) bo się o. ie boję, ale nie umiem tak odrazu odmowic :(
      Biedna twoja catrine :(
      Minnie.

      Usuń
    2. Bardzo dobrze zrobiłaś wypraszając ją z pokoju, nie ważne czy jest od Ciebie młodsza czy nie zachowywała się nieodpowiednio. Chowanie to chyba jednak najbezpieczniejsza metoda ochrony kolekcji :)

      Usuń
  16. Witam
    mam pytanie :)
    jaka to będzie pullip? Będzie wpis? ;) i skąd pani wziela to krzeselko fioletowe (siedzi na nim lagoona) ??
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Krzesełko jest z empiku, to stojaczek do smartfona za 9,99 zł
    Będzie wpis oczywiście aczkolwiek na razie milczę, bo szykuję Candy :P

    OdpowiedzUsuń
  18. Już się nie moge doczekać ;)
    Niestety ja nie wytrwalabym zbierania na lalke pullip ;p

    OdpowiedzUsuń
  19. Witaj,masz piękną kolekcja Monsterek!!! Ja tez je bardzo lubię i mam ich sporo na spółkę z córeczka.Jednak moja siedmiolatka dba o nie bardzo i są w idealnym stanie mimo częstych zabaw.

    Cudnie doprowadziłaś do porządku lale siostrzenicy!! Moze teraz doceni i zadba o nie należycie :)

    Przeczytalam u Ciebie o tej masci benzacne ...moglabys mi powiedziec jak ona dziala na vinyl?? Kupilam kiedys lalke okropnie potraktowana jakims dlugopisem albo czyms podobnym.Zamalowalam ja specjalna farba do vinylu ale gdyby sie udalo inaczej to bym probowala dalej. Nie wiem tylko jak ta masc uzyc na lalke ...rozumiem ze trzeba posmarowac i pewnie jakis czas odczekac ??? a co potem?? Ach i moze mi doradzisz jak sciagnac glowe Monster high??

    Pozdrawiam serdecznie Urszula

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja na szczęście nie mam problemu z kuzynostwem. Kuzynek mam dwie. Jedna mała,ale bardzo w porządku. Co prawda siłę ma,bo jej ulubioną zabawą jest przytulanie mnie (czytaj: wyduszanie mi flaków),ale zawsze się zapyta,czy możemy się pobawić. Zgarnia mi najlepsze ,,sztuki'',ale lalki wybieramy jak do drużyny sportowej. ..Ty tak, ty do mnie,Ja ją chcę, ok,biorę tą''. I raczej o nie dba, nie rzuca ani nic, normalnie jak najzwyklejszą lalką bawi się,że idą do sklepu i tak dalej. Druga jest w moim wieku,więc to problemu nie mam, sama ma też parę monsterek. Jedna ma urwaną rękę,ale to przez jej malutką sąsiadkę...
    Za to kuzynów mam o wiele więcej. Jednak wiedzą,że do ,,strefy zakazanej'' wchodzić bez pozwolenia nie mogą. Kiedyś,jak byłam jeszcze w szkole, oni zrzucili mi z szafy lampion. Zepsuł się, ci przerażenie i ,,chować się kto może''. Ja rabanu narobiłam,kto mi go zepsuł. Nikt nic nie wie. Jak gagatków znalazłam, to przepraszali jakbym miała ich zabić XD (Serio? Aż taka straszna jestem? XD) Z jednym kuzynem nie mam żadnego problemu. Moje lalki traktuje jak swoje. Bierze wszystko ile chce, jak chce,ale wiem,że odstawi. Czasem mi do sesyjek asystuje. Za sponsorował mi nawet Twylę razem z ciocią i wujkiem. Czasem nawet pozwalam mu zabierać Deuce'a do niego, polubił go bardzo xD Nigdy nie widziałam,a żeby coś mu ubyło,czy był w gorszym stanie. Dlatego może sobie wchodzić i wychodzić kiedy tylko mu się podoba.

    Twoje SPA dało tym lalkom chyba wielką radość. Clawdeen wygląda o niebo lepiej! Szkoda,że nadal nie ma łapek :P
    Najbardziej spodobała mi się przemiana Draculaury. Smętnie wisząca ręka,a tutaj piękne złączenie i zasłonięcie gazą.
    Wygląda,jak upiorna balerina,która po prostu uszkodziła się na ćwiczeniach ;)
    Bardzo ludzkie ^_^ Wszystkie panny pięknie odratowałaś. ŚWIETNA ROBOTA!

    Takie pytanie na koniec: Ile masz lalek? Doliczyłam się 23,jakąś ominęłam? :P
    Moja kolekcja liczy sobie 14 panienek i 2 panów. Oczywiście wszystkie to monsterki i monsterzy ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Hellow :3
    Nie tylko ty masz taki problem z siostrzenicą .... po prostu MASAKRA ! Opowiem Wam pewną Historię :3
    Dawno Dawno Temu ... (3 dni temu ;D ) Do pewnej dziewczynki zwanej "Joyówna" ;) przyjechało małe coś (okropna bratanica kumpla mojego wujka ).Gdy Joyówna dopiero co skończyła czytać Bloga "Bo diabeł tkwi w detalach ;3 " i kończąc stylizacje swojej Lagoony to "COŚ" wpadło do mojego pokoju wzieło Clawdeen i Draculaurę po czym wskoczyło na łoże :> i skacząc po lalkach krzycząc : Ulala cześć ja jestem Klaudia mówią na mnie Klakla ,a Ty?"
    joy nic nie mówiąc cała kipiała ze złości ,wstała wzieła lalki i powiedziałam :
    Uważaj !!!!!!!!!!!!!!!!.
    Gdy zauważyła że jej Draculaura straciła głowę ,a Clawdeen nogę ! Oooo... nie to już nie były żarty ! od razu zawołała wujka i pokazała mu to no ale jak to dorosły to powiedział :
    To jeszcze dziecko !
    Od wtedy gdy ją tylko widzi to lalki chowa i mówi że jest chora ,i nie chce jej zarazić.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja osobiście posiadam 26 lalek. Gdy moja siostrzenica (ma ona teraz 3,5 roku ) po raz pierwszy zobaczyła lalkę monster high i dostała ją w swoje łapki to tak ją rozczochrała i zafajdała, że też zaczęłam chować lalki. Tą jej ofiarę pozwoliłam jej wziąć do domu ( bo na co mi rozczochraniec, któremu już mydło, woda ani szczotka nie pomoże ). Niestety, to dziecko się nie zmieni. Pech ...

    OdpowiedzUsuń