środa, 29 stycznia 2014

Pullip - Lukrecja ur. 17 stycznia 2014 r

Nie chciałam żebyście dłużej czekali na efekty, więc krótko, bo krótko, ale przedstawiam wam przesłodką łobuziarę Lukrecję :)


Nie dajcie się zwieść włoskom aniołka, bo oczka i charakterek ma diabelski :P


 Chipy pomalowałam sama i utrwaliłam błyszczącą farbą akrylową


 Makijaż pożarł mi mnóstwo nerwów, ale gdy go już ostatecznie utrwaliłam Mr. Super Clearem satysfakcja była przeogromna :D



Ogólnie jestem zadowolona z efektów mojej pracy, baaaardzo mi się ta zabawa spodobała i chętnie bym wymalowała jeszcze jakąś pannę, w związku z czym jeżeli Lukrecja komuś skradła serduszko i chciał by ją przygarnąć to puszczę ją w świat za 320 zł - przesyłka gratis.
W skład zestawu wchodzi, lalka, wig, chipy, ubranko, buciki.
Jestem elastyczna co do stroju i bucików.

aukcja Allegro

lub

Oferty proszę kierować na maila mimi1900@wp.pl

Wiem, że fotki są kiepskie, ale spokojnie, porobię jej jeszcze mnóstwo zdjęć jak złapię lepsze światło i uszyję fajniejsze ubranka :)

Hmm to by było na tyle z mojej strony, teraz wasza kolej :)

Co o niej sądzicie?

poniedziałek, 27 stycznia 2014

Pullip Face & Body

Nie pisałam nic o tym, aczkolwiek przed świętami zamówiłam sobie w ramach prezentu zestaw Pullip Face & Body, w którym znajdują się wszystkie elementy potrzebne żeby stworzyć sobie własną unikatową lalkę Pullip :)

Trochę naczekałam się za paczką, bo cały miesiąc, ponoć oczekiwanie wydłużył fakt, że najpierw musiała być sprowadzona z Japonii do Chicago i dopiero wtedy leciała do Polski.

Cisłam sobie z rana po świeży chlebek i po drodze dopadł mnie listonosz, po rozmiarach paczki stwierdziłam że to pewnie książka, którą zamówiłam do szkoły, więc bez większego pośpiechu poszłam do tej piekarni.
Stojąc w kolejce z nudów przeczytałam nadawcę i jak zobaczyłam, że to paczka z FLTE to wracałam już praktycznie biegiem :P

Serio, spodziewalibyście się, że w takiej niepozornej kopercie zmieściła się ta wielka głowa ? o_O
Ja nie dowierzałam.

 


Porównanie z pudełkiem od Amelki


zawartość


Jak widać wielką głowę po rozdzieleniu na pół jest o wiele łatwiej spakować :)


Made in china a jednak oryginał, aż dziwnie :D





Jak widać brakuje jej tylko makijażu i wiga żeby stać się pełnowartościowym Pullipem

Postanowiłam nie czekać ani chwili ze zrobieniem z niej "człowieka" i od razu wzięłam się do pracy,
na pierwszy ogień poszły oczy :)


 

Potem buźka


Efekty niebawem :P
Potrzymam was trochę w niepewności, bo najpierw muszę jej wydłubać jakieś urocze ubranko, żeby powitała was w pełnej krasie :)

Pozdrawiam!

piątek, 24 stycznia 2014

Tłuste włosy u lalki - jak temu zaradzić

Na dollsforum jest o tym temat klik, ale jako takiego opisu krok po kroku nie ma, więc postanowiłam zrobić go sama :P

Nie wiem czy jest to na tyle powszechny problem żeby pisać od razu poradnik, ale na moje 30 Monsterek trafiły się 4 z taką przypadłością, więc podzielę się z wami moim prostym i tanim sposobem jak sobie z tym poradzić :)

Pragnę zaznaczyć, że mając na myśli tłuste włosy nie chodzi mi o lakier za pomocą którego lalki Mattela mają utrwalane fryzury, bo na niego wystarczy sama woda :)

Chodzi mi o klej, którym są mocowane włosy w główce lalki.
Zdarza się, że z czasem wycieka na włosy przez co u nasady stają się tłuste, oklapnięte i nieprzyjemne w dotyku a mycie płynem do mycia naczyń, czy lanie wrzątkiem tylko pogłębia problem, bo jak zaobserwowałam klej rozłazi się po całej długości włosów ;/

Cały zabieg przedstawię wam na mojej Rochelle, która jest moją pierwszą Monsterką,
(chociaż to raczej wiecie :P)
kupiłam ją nową, głównie stała na półce a włosy zrobiły się ciężkie i tłuste :(




Co będzie potrzebne

Miska o średnicy ok 30 - 35 cm, może być mniejsza, ale wtedy ciężko jest nie zasypać wszystkiego dookoła :P

Najzwyklejsza mąka ziemniaczana, ja akurat miałam taką


Lalka i chęci :P

Trzymając lalkę nad miską sypiemy jej mąkę na głowę (taa kto by pomyślał :P)
Nie polecam pójścia tu na łatwiznę lepiej stopniowo od prawej do lewej czy tam odwrotnie przerzucać pasma włosów jak strony w książce i dokładnie nie żałując mąki wcierać ją w łepek i włosy



Ja dodawałam mąkę i wcierałam aż przestałam czuć pod palcami klej.
Mąka wchłania klej i powstają grudki, które trzeba wytrzepać/wyczesać, w każdym bądź razie pozbyć się ich jak najwięcej i jeszcze raz tak jak na początku posypać ŚWIEŻĄ mąką.
NIE UŻYWAMY TEJ, KTÓRĄ WYCZESALIŚMY.
Druga rundka idzie z reguły szybciej bo już mamy wprawę,
grudek powinno być mniej a włosów dużo więcej

 

Na obsypanie Rochelle dwa razy zużyłam tyle mąki


nie wiem, czy to dużo czy mało, nie żałowałam jej :D
Zamiast mąki można użyć talku dla niemowląt Johnsons tutorial na YT ja postanowiłam jednak spróbować z mąką, bo ma podobne właściwości a chyba każdy ma ją w domu i może się zabrać za ratowanie swojej lalki nawet zaraz :)

Skoro już dokładnie posypaliśmy, pora na płukanie.
Przyznam, że na tym etapie miałam obawy czy przy kontakcie z wodą na głowie lalki nie zrobi się ciasto, aczkolwiek nie ma się czego bać, mąka ziemniaczana nie stawia absolutnie żadnego oporu, wystarczy dobrze wypłukać głowę.

Po spłukaniu mąki bierzemy odrobinę proszku do prania i wody, wcieramy go w łepek i włosy aż do uzyskania piany i spłukujemy. Niestety włosy po proszku robią się takie drętwe, że aż piszczą przy czesaniu :P więc szykujemy miskę, do której zmieści się głowa lalki, lejemy trochę wody, dodajemy do niej dosłownie odrobinę płynu do płukania tkanin i zamaczamy w tym głowę i włosy na kilka minut.
Po czym płuczemy lalke pod bieżącą wodą - tym razem już ostatecznie :)
osuszamy trochę włosy ręcznikiem i delikatnie rozczesujemy.





Na tym tortury dla lalki się kończą dajemy jej spokojnie sobie wyschnąć, nie suszymy suszarką, ani nie cudujemy w żaden inny sposób, zwyczajnie musi sobie postać najlepiej całą noc i sama się wysuszyć. 

Może się wydawać, że włosy nadal są ciężkie i że te wszystkie zabiegi guzik dały, ale naprawdę dajcie im czas a zobaczycie takie efekty

 


Before & after
 

Włosów jest zdecydowanie więcej, są lekkie i sypkie.
Czytałam opinie, że efekt jest czasowy i trzeba cały zabieg po jakimś czasie ponowić, jednak ja znęcałam się nad Rochelle latem i jak na razie nie widzę nawrotów, włoski są nadal piękne, jakby się coś zmieniło to na pewno wam napiszę :)

Na koniec kilka fotek Rochelle z czystymi włosami odstrzelonej na bal karnawałowy :) 





Sukienka by me
Buty owada z zestawu CAM
torebka to przywieszka do bransoletki charms

pozdrawiam i przypominam o Candy :)

piątek, 17 stycznia 2014

Candy i Finał projektu lalka przechodzona - Ghoulia basic

Dla tych, którzy pierwszy raz widzą ten tytuł już pędzę z wyjaśnieniem. 
Cała zabawa polega na tym, że biedna zmęczona życiem lalka zostaje wysłana na wycieczkę do kilku osób chętnych, by przywrócić jej dawne piękno.
Określony jest temat przewodni metamorfozy i każdy ma dwa tygodnie, by zrobić coś lalce,
lub dla lalki po czym wysyła ją dalej.
Efektów naszej pracy nie przedstawiamy sami, robi to osoba, która otrzymuje lalkę po nas.
 Gdy obiegnie już wszystkie zdeklarowane osoby wraca do właściciela.


Jest to świetna okazja do pochwalenia się swoimi umiejętnościami technicznymi, plastycznymi, krawieckimi i ogólnie szeroko pojętnym rękodziełem.

W tej edycji, że tak to ujmę :D
 Ja puściłam w obieg Ghoulię w stanie krytycznym a wróciła do mnie jako
piękna i niepowtarzalna lalka z masą akcesoriów :)

Zanim pokażę efekt końcowy pomęczę was opisując jej historię od początku :P

Kupiłam ją praktycznie zaczynając mojej lalkowe szaleństwo, przybyła do mnie z twarzą umazianą zakreślaczem




Nie wiedziałam wtedy o zbawiennym działaniu maści Bezacne w kwestii usuwania
tuszu z winylu postanowiłam częściowo zmyć jej makijaż, pomalować całą twarz na szaro a potem namalować nowe oczy i usta...

Cóż tu wiele pisać, mój plan okazał się porażką a lalka 
leżała w ciemnych czeluściach szafy aż nie kupiłam pierwszej tubki maści
i wtedy przebarwienia zostały usunięte, ale do zrobienia jej nowego makijażu totalnie nie umiałam się zebrać.
 


I tak bidula czekała i czekała...
Aż się doczekała na udział w projekcie :)

Została spakowana w kartonik i powędrowała do właścicielki bloga BarbieDream,
która niewątpliwie pokazała jej lepsze oblicze wykorzystując swój talent fotograficzny :)


Kasia oprócz zrobienia świetnej sesji uszyła Ghoulii piękną sukienkę, którą można było podziwiać na blogu Mangustowo
 

Po pobycie u Mangusty Ghoulia zyskała dwa warkocze, które przedstawiła u siebie Mobe

 Gdy lalka trafiła do kolejnej osoby biorącej udział w zabawie miała już twarz!
Mobe sprawiła jej piękny piegowaty makeup, który z zachwytem oglądałam na 
blogu starego Zgreda Doll land


Podarunki od Starego Zgreda przedstawił Dollbby na blogu lalkahalka.
Ghoulia dostała naprawdę rewelacyjny sweterek i torbę z wyposażeniem w postaci uroczej mini książeczki :)


zachęcam do obejrzenia pozostałych zdjęć autorstwa Dollbbiego, bo fotografuje lalki wprost przepięknie, przynajmniej ja nie potrafię się napatrzeć :)
Od Dollbbiego Ghoulia trafiła do Marshalki
Gdzie w przepięknej klockowo świątecznej scenerii jaką stworzyła autorka bloga okazało się, że naga i bosa lalka zyskała już całkowicie pełny strój, włącznie w bucikami, które podarował jej Dollbby.


Po pięciu miesiącach zwiedzania wycieczka Ghoulii dobiegła końca.
Od Marshalki wróciła do domu. Oczekiwałam jej przybycia z niecierpliwością i ogromnym zaciekawieniem, bo trzeba przyznać, że Marshalka jako ostatnia osoba biorąca udział w projekcie miała nie łatwe zadanie.
Lalka w pełni ubrana, odmalowana i uczesana można by przecież pomyśleć, że już nic jej nie brakuje, ale jak widać dla kreatywnej duszy nie ma granic :)Ghoulia na koniec swej podróży otrzymała śliczne kolczyki!

 

Biorąc pod uwagę, że ze starej Ghoulii zostało w niej już niewiele, postanowiłam nadać jej nowe imię.

Mam, więc przyjemność przedstawić wam lalkę, która otrzymała nowy wygląd, nowe życie
i od dziś nazywa się Maggie :)

 

 

Jestem zachwycona z efektów metamorfozy, naprawdę bardzo, bardzo dziękuję wszystkim biorącym udział w projekcie i już nie mogę się doczekać do kolejnej edycji,
w której bardzo chętnie pomogę ratować jakąś bidulkę :)

To by było na tyle na temat projektu lalka przechodzona
Teraz pora na Candy!

Z racji tego, że ani się obejrzałam a ilość obserwatorów wzrosła do 31 :D
co naprawdę bardzo mnie cieszy
postanowiłam ogłosić rozdawajkę, w której można wygrać
fotelik mojej produkcji, oraz niespodziankę dla właściciela bloga :) 



Maggie przedstawi wam jak można go wszechstronnie użytkować :D

Jest opcja przyczajenia się za nim

 

można usiąść grzecznie i przytulić podusię

 

zdjąć buty, rozwalić się na nim i zrelaksować :D


przycupnąć na boczku i popaść w zadumę

 

 zwyczajnie można na nim robić co się chce xD



Aby wygrać ten wielozadaniowy fotel wystarczą TRZY KROKI
należy

1. Być publicznym obserwatorem mojego bloga

2. Zamieścić to zdjęcie na swoim blogu w menu bocznym (najlepiej u góry)
z linkiem do tego posta, bądź całego bloga


3. Napisać w komentarzu
"zgłaszam się link do mojego bloga, mój mail"

zgłoszenia przyjmuję do 9 lutego do północy
wynik ogłoszę 10 lutego
szczęśliwiec dostanie maila z prośbą o adres jeżeli nie otrzymam odpowiedzi w ciągu tygodnia
będę losować jeszcze raz, aczkolwiek mam nadzieję, że od razu dostanę adres, bo
zależy mi, żeby prezent dotarł do zwycięzcy na walentynki :D

To by było na tyle, pozdrawiam serdecznie i czekam na zgłoszenia :)