środa, 27 listopada 2013

Wyprzedaż Monsterek pt zostań SwOiM mikołajem xD

Co się tu będę rozpisywać, jak w temacie zróbcie sobie prezent :P
Proszę czytajcie opis, wszystko na temat danej lalki jest tam dokładnie, szczerze i
brutalnie ujęte.
Do ceny trzeba doliczyć koszt przesyłki wg poniższego cennika
 (przy zakupie kilku rzeczy koszt przesyłki się nie zmienia)


Koszt przesyłki
List polecony priorytetowy w podwójnych bąblach 7,50zł
Paczka polecona ekonomiczna 9,50zł
Paczka polecona priorytetowa 11, 00zł


1) Draculaura cheerleaderka SPRZEDANA
cena 25 zł
Sprzedaje, bo ma lekkiego zeza a ja ostatnio mam na tym punkcie bzika
 

Sprzedaję w uszytej przeze mnie sukience i rękawiczkach






2) Ghoulia Roller Maze SPRZEDANA
cena 35 zł

Sprzedaję bo nie przepadam za Ghouliami




Ma śliczny makijaż


Sprzedaję ją w uszytej przeze mnie sukience i oryginalnym kasku





3)Cleo de Nile school's out SPRZEDANA
cena 50zł
Kupiłam ją nową bez pudełka, sprzedaje bo wypatrzyłam, że ma jedno oko wyżej




Sprzedaję w tym co widać, brakuje paska, torebki i rękawków




4) Części do Potwora morskiego z zestawu CAM
10zł
Nieużywane, interesował mnie tylko wampir

makijaż idealny


5) Piesek firmy Mattel SPRZEDANY
cena 5 zł
nie mam pojęcia co to za psiak przybył do mnie z którąś Clawdeen 



Jak ktoś ma na coś z powyższych chętkę, piszczcie
w komentarzach
lub na mimi1900@wp.pl
pozdrawiam


sobota, 9 listopada 2013

Szalona wyprzedaż zabawek w Tesco = nowe nabytki xD

Na Dollsforum już od kilku dni pisałam o tym, że w Tesco 
w dniach 08-09.11.2013
od godziny 8,00 zwracają 50% kwoty wydanej za zabawki w postaci talonów.

Wygląda to tak iż kupuje się zabawkę, płaci za nią całą kwotę, następnie tupta do punktu obsługi klienta z paragonem i na jego podstawie za każde wydane 10 zł dają talon na 5 zł.
Ja robię zakupy praktycznie tylko w Tesco, więc jest mi wsio ryba czy zapłacę im gotówką czy ich śmiesznymi talonami, więc napaliłam się strasznie na tą promocję.

Pojechaliśmy z Hrabią dzień wcześniej obczaić czym wgl Tesco dysponuje jeżeli chodzi o Monsterki i schowaliśmy Clawdeen Wolf Roller Maze za lalkami bobasami :D
Śliniłam się też do ostatniej Clawdeen 13 Wishes, ale wiedziałam minę Hrabiego i zrozumiałam, że to złe więc odłożyłam ją normalnie na półkę.

W domu oczywiście prowadziłam wewnętrzną debatę między Beatą a Becią :P
I doszłyśmy do wniosku, że:

za tydzień są nasze urodziny...
taka promocja może się trafić dopiero za rok...
te lalki są piękne, nowe, pachnące :D
za pół ceny!
No i najsilniejszy argument :
Hrabia nie będzie patrzył na nas wzbudzającym poczucie winy wzrokiem,
bo jedzie do rodziców xD

Tym sposobem przekonałam się, że muszę kupić dwie lalki xD

Wstałam, więc z rańca, żeby się nie spóźnić w Tesco byłam o 7,50 a już z daleka widziałam ludzi z wózkami wypakowanymi zabawkami aż po brzegi
(a wiecie jakie te wózki z Tesco są pojemne :P), którzy wyczekiwali aż wybije godzina 8 i będą mogli popędzić do kas.

Pobiegłam do półki z Monsterkami, oczywiście Clawdeen, 
którą tam zostawiłam już nie było :(
Na szczęście ta schowana za bobasami grzecznie na mnie czekała. Stwierdziłam jednak, że z jedną lalką nie wyjdę, nie ma takiej szansy! 
Mam przecież chcicę na dwie!

Praktycznie na ślepo zaczęłam wrzucać różne lalki do koszyka, bo za mną stało już stado sępów, odeszłam kawałek i zaczęłam się zastanawiać, która wróci ze mną do domu.
Decyzja padła na Jinafire, chociaż nie byłam do końca przekonana...
Wróciłam do regału odłożyłam te, które odpadły w eliminacjach (sępy się rzuciły!)
i już miałam iść do kasy, ale tak patrzę sobie na Barbiochy a za nimi coś czarnego, zaglądam a tam schowane kilka Monsterek!
Poczułam się jakbym odkopała jakiś piracki skarb normalnie xD
Była tam Twyla, jakaś Lagoona, znowu Twyla i...

GIGI!

Przyjrzałam się jej - makijaż piękny!
Myślę sobie miał oko ten kto ją schował :D
Pewnie nie muszę pisać, że od razu trafiła do koszyka zamiast Jinafire a moja satysfakcja skoczyła do ok 200% i zadowolona mogłam pomaszerować do kasy.

Zwyczajna ludzka ciekawość nie pozwoliła mi nie zajrzeć za inne Barbie czy czasem nie ukrywają się tam jeszcze większe skarby, niestety nic już nie było, przynajmniej nie w dziale z lalkami chudymi/twardymi.

Przy kasie byłam czwarta, pierwsza Pani miała tyle zabawek naładowanych do koszyka, że swobodnie zdążyłam pogadać z Panią drugą i trzecią.
 Dowiedziałam się, że są w Tesco już od 6,00, bo bardzo zależało im na zabawce Furby.
I że bardzo dobrze, że przyjechały tak wcześnie, bo wzięły trzy sztuki a zaraz za nimi jakiś Pan zabrał całą resztę :O

Dodam, że jeden taki Furby kosztuje jedyne 350 zł, a ja głupia myślałam, że to już dawno wyszło z mody...

Gdy pierwsza Pani uiściła rachunek opiewający na kwotę 2120 zł dalej kolejka posunęła się błyskawicznie i nadeszła pora na mnie. 
Za lalki wyszło 204 zł, ale że Tesco docenia stałych klientów miałam kupony gotówkowe, które przysyłają do domu co jakiś czas a ich kwota jest zależna od ilości wydanych pieniędzy w Tesco.
Bodajże 2 zł to jeden punkt a każde 100 pkt to złotówka w taloniku.
Wyglądają one tak

i chowałam je w ciemnym zakamarku portfela już od jakiegoś czasu śmiejąc się, że to mój rabat na lalki :P
Po odliczeniu kuponów zapłaciłam 184 zł a na paragonie nadal było 204zł 
(bo te kupony były traktowane jak gotówka), więc jak poszłam z nim do punktu obsługi klienta to dostałam w ramach zwrotu pięćdziesięciu % wydanej kwoty, talon na równe 100 zł i zadowolona poszłam do domu :D

Reasumując obie lalki kosztowały mnie jedynie 84 zł!

Moje nowe skarby ♥


oczywiście każda dostanie swój post ;)


Zachęciła bym was do zrobienia równie owocnych zakupów w Tesco,

ale pewnie po godzinie trwania promocji na półce z lalkami został już tylko kurz :P

piątek, 8 listopada 2013

Jak zrobić kanapę dla lalek



Na początek trzeba było wyznaczyć jakoś wymiary kanapy.
Ja jestem wzrokowcem, więc najzwyczajniej w świecie, biegałam po domu z lalką i sadzałam ją na czym popadnie, aż przypasowało mi to pudełeczko


wysokość siedziska została, więc ustalona na 7cm, a reszta poszła już z górki :)

Żeby zrobić identycznie taką samą kanapę jak moja trzeba z gąbki o grubości 3 cm wyciąć 6 elementów

2 kawałki o wymiarach 10,5x6cm (poduchy siedziska)
2 kawałki 11,5x9cm (boki)
2 kawałki 10,5x9cm (oparcia)

i z gąbki o grubości 4 cm
 1 kawałek o wymiarach 21x9cm (podstawa siedziska)

Mi było ciężko wyznaczyć wymiary bezpośrednio na gąbce, więc wycięłam najpierw z papieru kwadraty o powyższych wymiarach, przykładałam je do gąbki obrysowywałam i dopiero wycinałam

 
Dobra, jak już mamy wszystkie elementy, wystarczy je ubrać w powłoczki i powinno wyjść nam coś takiego


Jak zrobić powłoczki?
Otóż na początek trzeba sobie przypomnieć jak się robiło bryły w podstawówce :P
I narysować taką rozłożoną bryłę na materiale obrysowując z każdego boku nasze wycięte gąbki


Trzeba pamiętać o dorysowaniu krawędzi za pomocą, których połączymy bryłę


Jak już mamy wycięte 7 takich szmatek to bierzemy się za szycie, pamiętajcie by dokładnie i równo składać narożniki i szyć prosto po narysowanych liniach


Tak wygląda prawidłowo zszyty narożnik


po zszyciu czterech rogów powstaje coś takiego


zszywamy pozostałe krawędzie, pamiętamy jednak, by jednej nie zaszywać do końca, odwracamy na prawą stronę i wkładamy przez otwór gąbkę


następnie ładnie zaszywamy dziurę


Gdy już wszystkie elementy naszej kanapy są "ubrane" i zaszyte możemy je przyozdobić małymi koralikami.
Jak to zrobić świetnie przedstawia Froggy w tym filmiku klik
Ja niby guziczki zrobiłam na bokach kanapy, siedziskach i oparciach


Gdy już wszyjemy koraliki, nasza kanapa jest prawie gotowa, trzeba jeszcze tylko połączyć ze sobą wszystkie elementy. Można to zrobić klejem na ciepło, ale mój pistolet niestety się zepsuł, więc zrobiłam to inaczej.
Wzięłam podstawę i boczki, nawlekłam na największą igłę jaką posiadam w domu mocną, włochatą wełnę.
Czemu akurat wełnę? Ponieważ nie kaleczy tak gąbki po za tym hamuje się w odróżnieniu od nitki i można przyciągnąć do siebie elementy i swobodnie zawiązać ;)


gdy już boczki są przywiązane, przyszywamy im z tyłu po guziczku


i uzyskujemy taką piękną podstawę kanapy


następnie łączymy dwie gumki recepturki i zaczepiamy je o guziczki


Wiem, nie wygląda zbyt ciekawie :P
ale jak dodamy oparcia uzyskujemy stabilną kanapę, którą możemy swobodnie przestawiać


Efekt końcowy z siedziskami


i kolorowymi poduszeczkami ;)


Mam nadzieję, że was natchnęłam i niebawem pochwalicie się swoimi, pięknymi kanapami.
Jak coś jest niejasne pytajcie w komentarzach

Duuużo mocy twórczej życzę :)

czwartek, 7 listopada 2013

Jak zrobić pokój dla lalek / dioramę dla lalek - cz 2

Klej już wysechł, nanieśliśmy jeszcze w kilku miejscach poprawki i można się brać za malowanie :)
W pierwotnej wizji okno miało być białe, jedna ściana również biała a druga kolorowa, jednak plan się zmienił i okno zostaje w kolorze drewna, a co do ścian to nadal sama nie wiem :P

Chcę żeby okienko było drewniane, ale w bardziej ciepłym odcieniu,
nie opłacało mi się kupować całej  puszki lakier-bejcy dla jednego okienka.
Znalazłam w domu taką bejcę


Pokazany przykład koloru całkiem przyzwoity, właśnie o coś takiego mi chodzi...


Ale mam tą bejcą pomalowany stół w pokoju i wiem, że kolor jest całkowicie inny i dużo ciemniejszy, poniżej przykład


Wymyśliłam więc taki myk, wzięłam butelkę bezbarwnego lakieru do paznokci i patyczkiem do szaszłyków przełożyłam niewielką ilość bejcy do lakieru


wymieszałam i tak powstała specjalna lakier-bejca w moim wymarzonym miodowym kolorze i to od razu z pędzelkiem :D


Skoro już wszystko mam to malowanie czas zacząć


Osiągnęłam taki oto efekt, lakieru jeszcze sporo zostało, kolor nie wyszedł za ciemny, więc spokojnie mogę to zmatowić jak wyschnie i przemalować jeszcze raz :)


Teraz pora na ściany :P
Widziałam kiedyś w OBI próbki emulsji do ścian w tubkach i stwierdziłam, że na mój mini metraż taka ilość farby będzie w sam raz ;)
Uparłam się na kolor biały gdyż jest uniwersalny, ale okazało się, że białej farby nie trzeba próbować :(
Były wszystkie kolory tęczy a białego akurat nie
nosz wrrr...

Znalazłam jednak taką oto farbę artystyczną, na ulotce cuda wianki, cena 5,69 zł,
więc się skusiłam :)


nie lubię smug jakie pozostawia pędzel, więc odżałowałam jeszcze 6,49 zł na taki zgrabny wałeczek i kuwetkę


Co do jego wymiarów to w poprzednim poście prezentowała go Amelka ;)



Dobra to jak już jest farba i wałek to pora na malowanie xD
Oto efekt chyba po trzech przemalowaniach


Cudowna farba okazała się totalną kiszką, nie dosyć, że szarawa jakaś a nie śnieżnobiała to jeszcze krycie 20%...
Po przemalowaniu pokoju ok 18 razy, łącznym czekaniu aż wyschnie jakieś trzy dni wreszcie się skończyła a efekt się nie zmienił, więc wróciliśmy do OBI :P

Stojąc w dziale z farbami już jakieś dobre 40 min
ZDECYDOWAŁAM SIĘ WRESZCIE  NA KOLOR!
Kupiłam taki tester za 5,50zł


stwierdziłam, że banankowy z żadnym innym kolorem się nie pogryzie, do tego nie jest zimny i na zdjęciach nie powinien wychodzić ponuro :)

Szybka fotka w trakcie malowanie


tamta biała badziewna farba zrobiła chociaż dobre podłoże pod kolor i wystarczyło tylko jedno malowanie ;)

Gdy farba schła ja umyłam podłogę, wydrukowałam piękny znaleziony w internecie obrazek na folii i przykleiłam go od zewnątrz w oknie.
Na foliogram dałam kawałek gładkiej bibuły, żeby nieco stłumić światło i wyostrzyć obrazek


jak widać naszykowałam też lampkę - moje sztuczne słońce :P

Nadeszła, więc pora na efekt końcowy :D





Jesteście gotowi ?






Tadaaa!



Jestem zachwycona efektami!


Oczekując na dioramę stworzyłam kanapę, na której już rozgościła się Frankie ;)


W następnym poście wrzucę opis jak samodzielnie taką zrobić krok po kroku :)
pozdrawiam i miłego lalkowania życzę! :)