czwartek, 20 czerwca 2013

Tajemnicze odliczanie - czyli Moja pierwsza lalka Pullip

Obiecałam, że wam dzisiaj zdradzę na co wyczekuję już od 3 tygodni ;)
Dobrze wiemy, że jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o...

LALKĘ!

Tak w mojej rzeczywistości właśnie o to chodzi :P

To też przechodząc do sedna opowiem historię

Dawno dawno temu... (no ok 3 tygodnie :)
W bardzo odległej krainie...(dobra w Wielkopolskim)
Był ciepły wiosenny wieczór...
Znudzona Beata szperała w internecie szukając inspiracji i nowych obiektów westchnień...
W jej wyszukiwarce coraz częściej pojawiało się hasło Pullip, po czym trochę sobie nacieszyła oczy i odchodziła niespełniona od komputera.
Tego wieczoru jednak tak nie było!
Bo trafiła na NIĄ tą jedyną...
Za, którą oddałaby nerkę a nawet płuco (mówimy tu oczywiście o jednej sztuce, bo inaczej co mi z lalki xP)
byle tylko ją mieć.

Pullip Milk Latte

Dobra przestaję już irytująco pisać o sobie w trzeciej osobie :P
Tak, więc normalnie mówiąc, prawie nic nie wiedziałam o Pullipach, podobała mi się Banshee, ale godziłam się z faktem iż mnie na nią nie stać
i pewnie nigdy stać nie będzie.
Wydłubać z budżetu jakieś 50 zł na używaną Monsterkę to co innego niż nazbierać 600 zł na Pullipa!

Jednak jak ją zobaczyłam, zwłaszcza te oczęta...


To stwierdziłam, że musi być moja!

Jak ją nabyłam totalnie bez kasy ?
No w najgłupszy możliwy sposób xD
Nieee, nie ukradłam, wzięłam na raty.
Wiem, że kupując za gotówkę wychodzi taniej, ale totalnie nie umiem oszczędzać pieniędzy więc bardzo często kupuję coś na raty, które o dziwo dużo szybciej udaje mi się spłacić, przez co ponoszę niewielkie koszty kredytu a rzecz mam od ręki ;)

Gdzie kupić Pullipa na Raty?
Na Allegro oczywiście, prawdę mówiąc po zauroczeniu tą lalką nie myślałam zbyt jasno, ale przechodząc do zakładki raty i brnąc coraz dalej i dalej byłam pewna, że mi jakaś umowa do domu przyjdzie a wtedy się opamiętam i jej zwyczajnie nie podpiszę a tu ku memu zdziwieniu żadnych skanów, zaświadczeń, nić
Miałam oczywiście wypełnić swoje dane i im przelać 1 zł na ich konto.
 Oni sobie już sami z mojego konta sprawdzili co chcieli i od ręki dostałam kredyt.
Za chwilę patrzę a lalka sprzedana.
Kto ją kupił?
No ja!
A ja w szoku xD

W nocy spać nie mogłam, na zmianę się ganiłam i cieszyłam.
I tak przez dwie noce, aż mój mały móżdżek fakt przyjął do wiadomości i zaakceptował ;)
Później zaczął się blog i odliczanie i powolutku trzy tygodnie minęły i lalka będzie u mnie już w najbliższy poniedziałek!
Miała być do końca tego tygodnia, ale poślizg sprawił, że jest tak a nie inaczej.

____________________________________________________________
 
 


3 komentarze:

  1. Hehe, ja blog zaczęłam, jak chciałam się zdecydować na którąś Pullip. Teraz to ja sobie poczekam jeszcze parę tygodni na moją Milkę... :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Milk Latte była moją drugą pullip mam ją od ok. 17 dni :P

    OdpowiedzUsuń